

Grzegorz Zięba jest młodym mężczyzną z bogatą przeszłością. Odkąd tylko Maria i Włodek pamiętają z Grzegorzem zawsze były same kłopoty. Jego bogata wyobraźnia, hardy i bezkompromisowy charakter dawały rodzicom we znaki. Ojciec próbował trzymać Grzegorza krótko. Jednak jego wysiłki szły na marne, bo zakochana w synu matka zawsze znajdowała wytłumaczenie dla jego występków. Kiedy Grzegorz wylądował w więzieniu świat Marii i Włodka zawalił się. Od tej pory rozgniewany ojciec wyparł się syna i zakazał rodzinie rozmów na jego temat. Po kilku latach odsiadki Grzegorz przysyła rozpaczliwy list z prośbą o pomoc. Dzięki wysiłkom rodziny i Weroniki Grzegorzowi udaje się wyjść z więzienia i wkrótce pojawia się na Wspólnej. Już po kilku dniach pobytu w domu okazuje się, że młodszy syn Ziębów jest nadal tym samym, niesfornym Grzesiem. Co chwila stawia rodziców w kłopotliwych sytuacjach czym doprowadza Włodka do szewskiej pasji. Grzegorzowi trudno pogodzić się z faktem, że ojciec cały czas podejrzewa go o najgorsze. Ktoś włamuje się do baru na Wspólnej. Z domu Ziębów giną cenne sztućce. Włodek jest przekonany, że to wszystko sprawka syna. Przez nadgorliwość ojca, Grzegorz traci pracę w barze i bezskutecznie poszukuje nowego zajęcia. Nie mogąc dłużej znieść niesprawiedliwych oskarżeń postanawia wyprowadzić się z domu. Przez jakiś czas mieszka u Konrada. Znajomość z Beatą jest dla Grześka czymś wyjątkowo ważnym. Zakochany od pierwszego wejrzenia robi wszystko, żeby wypaść w jej oczach jak najlepiej. Toteż czasami nie mówi Beacie całej prawdy. Jego bogata wyobraźnia nie bardzo podoba się Beacie, która co rusz obraża się na niego.
Choroba mamy jest dla niego poważnym sprawdzianem synowskiej miłości i odpowiedzialności. Grzegorz rzuca wszystkie swoje sprawy i dzielnie opiekuje się chorą Marią. Zaaferowany sprawami rodzinnymi zapomina o planowanym wyjeździe ze swoją dziewczyną, która znowu się na niego obraża. Kiedy Beata dowiaduje się co zatrzymało jej chłopaka natychmiast mu wybacza i nie ukrywa, że jego postawa bardzo jej imponuje. Spotkanie z rodzicami Beaty uświadamia Grześkowi, że nigdy nie spełni ich oczekiwań i jego związek przeżywa poważny kryzys. Podczas malowania mieszkania Michała, Grzegorz zaprzyjaźnia się z jego żoną. Do tego stopnia angażuje się w tą znajomość, że bez żalu rozstaje się z Beatą i zaczyna liczyć na coś więcej niż zwykła przyjaźń. Kinga tłumaczy mu, że ich spontaniczny pocałunek niewiele dla niej znaczy i że kocha swojego męża. Rozczarowany Grzesiek próbuje zapomnieć o niespełnionym uczuciu i umawia się z Żanetą, która zbyt odbiega od jego ideału kobiety. Brak normalnej pracy robi się dla niego coraz bardziej nie do zniesienia. Kiedy więc jego znajomy proponuje mu szybką fuchę Grzegorz ani chwili się nie zastanawia. Niestety fucha okazuje się zwykłą kradzieżą. Mimo gróźb ze strony kolegów Grzesiek rezygnuje z nieuczciwego zarobku. Praca w firmie Hoffera jest dla niego prawdziwym darem losu. Młody Zięba ma nadzieję, że jego zła passa minęła i teraz będzie coraz lepiej. Żaneta znowu, niespodziewanie przyjeżdża do Grzegorza. Oznajmia, że jest z nim w ciąży i nie ma gdzie się podziać. Dla niego nie jest to zbyt radosna nowina. Zapewnia jednak, że może liczyć na jego pomoc. Zamierza znaleźć dla niej jakieś lokum. Prosi, żeby póki, co nie mówiła jego rodzicom o ciąży. Przekonuje mamę, aby na jakiś czas dziewczyna zatrzymała się u nich. Ziębowa nie przepada za znajomą syna i na każdym kroku daje jej to odczuć. Żaneta nie wytrzymuje takiego traktowania. W emocjach mówi, że spodziewa się dziecka i jak najszybciej chce się wyprowadzić. Maria nalega, aby została u nich i zapewnia, że będzie o nią dbała. Jest przekonana, że syn wkrótce się ożeni. On nie wyobraża sobie ślubu z kobietą, której nie kocha,. Ma jednak zamiar dbać o swoje dziecko i jego matkę. Grzesiek dowiaduje się, że być może to nie on jest ojcem. Nie bardzo wierzy w zapewnienia dziewczyny, że to jego dziecko. Mówi, że nigdy jej nie pokocha. Rozżalona Żaneta wyprowadza się ze Wspólnej. Grzegorz czasem próbuje dowiedzieć się, co u niej słychać. Przypomina, że w razie potrzeby może liczyć na jego pomoc. Ona unosi się honorem i nic od niego nie chce. Kiedy zostaje napadnięta Grzegorz jest szczęśliwy, że nic się jej nie stało. Zgadza się z rodzicami, że nie może wracać do mieszkania w niebezpiecznej okolicy i przez jakiś powinna zostać u nich w domu. Mimo to utrzymuje w stosunku do niej pewien dystans. Wiadomość o nieszczęściu jakie spotkało Kingę i Michała uświadamia mu, jak bardzo zależy mu na zdrowiu Żanety i ich dziecka. Kilka tygodni przed narodzinami córeczki na budowie Romana dochodzi do wypadku. Na szczęście Grzegorzowi nic się nie stało. On jednak czuje się fatalnie, bo to przez jego niedopatrzenie zawaliło się rusztowanie i jeden z pracowników odniósł poważne obrażenia. W tej sytuacji chce wziąć całą winę na siebie. Okazuje się to nie możliwe, bo to Hoffer, jako szef firmy, jest całkowicie odpowiedzialny za bezpieczeństwo na terenie budowy. Kiedy Bud-Maks, w ramach pomocy, przejmuje jego zlecenie, Grzegorz zostaje kierownikiem i doskonale sobie radzi z nowymi obowiązkami. Równie doskonale sprawdza się w roli ojca. Dalej jednak nie chce ożenić się z matką swojego dziecka. Pani Kopeć nie może pogodzić się z tym, że córka ma nieślubne dziecko. Maria ma nadzieję, że chrzciny wnuczki udobruchają mamę Żanety. Młody Zięba osobiście zaprasza państwa Kopeć na chrzest. Niestety pani Helena jest nie przejednana i dopóki Grzegorz nie ożeni się z Żanetą nie ma zamiaru utrzymywać z córką żadnych kontaktów. Rodzice małej Marysi proszą Romana, aby został chrzestnym ich córeczki. Żaneta zauważa, że Hoffer popija. Na jej prośbę Grzesiek przeprowadza z nim przyjacielska rozmowę i ostrzega go przed konsekwencjami związanymi z nadużywaniem alkoholu…